Czy świadome zarażenie dziecka chorobą ma sens?
08
Sty
2018

Czy świadome zarażenie dziecka chorobą ma sens?

Ospa party – ten rodzaj spotkania towarzyskiego wcale nie ma na celu dobrej zabawy. Chodzi w nim przede wszystkim o celowe zakażenie dziecka ospą. I chociaż, według niektórych rodziców, udział w takim przyjęciu wynika z troski o malucha, to jednak konsekwencje udziału w ospa party mogą być bardzo groźne dla zdrowia.

 

Głównym założeniem ospa party jest świadome zarażanie dzieci ospą wietrzną. Do chorego przychodzą z wizytą zdrowe dzieci, by celowo zarazić się wirusem ospy. Brzmi to dość kontrowersyjnie, ale metoda ta cieszy się obecnie coraz większym zainteresowaniem. Jej zwolennicy uważają, że takie spotkania wynikają z troski o dzieci, które po przejściu choroby w młodym wieku, nabiorą odporności na przyszłość. Niestety lekarze ostrzegają, że herpeswirus VZV, poza wywołaniem ospy, może mieć inny niekorzystny wpływ na zdrowie malucha.

 

Co to jest ospa party

 

Zwolennicy ospa party argumentują, że im dziecko wcześniej zachoruje na ospę, tym lepiej. Przebieg choroby jest wówczas łagodny, a ryzyko powikłań małe. Niestety lekarze przekonują, że postrzeganie tej choroby w taki sposób może być bardzo niebezpieczne.

 

Ospa rzeczywiście, w większości przypadków, znacznie łagodniej przebiega u dzieci. Trzeba jednak liczyć się z realnym ryzykiem bardzo ciężkiego jej przebiegu, a nawet powikłań. Wielu lekarzy przekonuje, że obiegowa opinia na temat łagodnych objawów ospy u dzieci to mit. Każdego roku do szpitali trafiają dzieci w wyniku ciężkiego przebiegu i powikłań ospy wietrznej, z czego znaczna większość to osoby poniżej 9. roku życia. Ryzyko powikłań jest szczególnie duże u noworodków i chorych z zaburzeniami odporności wynikającymi, z innych schorzeń.

 

Moda na ospa party wynika również z obiegowego przekonania, że po przejściu ospy wietrznej w dzieciństwie zyskujemy odporność na całe życie, a dziecko raz na zawsze jest zabezpieczone przed działaniem wirusa ospy. Niestety jest to kolejny mit, który wynika z niedokładnego zaznajomienia się ze specyfiką choroby. Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że herpeswirus VZV może pozostawać w organizmie człowieka w postaci utajonej nawet po ustąpieniu wszystkich objawów. W przypadku obniżenia odporności może ponownie uaktywnić się nawet po wielu latach, wywołując półpasiec. Sporadycznie istnieje nawet ryzyko ponownego zachorowania na ospę wietrzną. Zdarza się to bardzo rzadko, ale jednak jest możliwe.

 

Przykre konsekwencje ospa party

 

Lekarze przestrzegają przed celowym zarażaniem dziecka ospą. Jest to choroba powszechna, ale jednocześnie dość nieprzewidywalna. U większości dzieci ma łagodny przebieg, a najbardziej doskwierającą dolegliwością jest swędząca wysypka. Niestety w skrajnych przypadkach mogą pojawić się powikłania, do których zaliczamy m.in.:

  • bakteryjne ropne zakażenie skóry
  • zapalenie ucha środkowego
  • zapalenie węzłów chłonnych
  • zapalenie opon mózgowych
  • zapalenie mięśnia sercowego
  • zapalenie płuc
  • małopłytkowość

Powikłania mogą wystąpić nawet u dzieci, których odporność nie była w żaden sposób zaburzona. Pamiętajmy, że ogólne zakażenie organizmu dziecka prowadzi doprowadzić nawet do sepsy.

 

Uważaj na ospa party!

 

Niebezpieczeństwo ospa party nie wynika z samego faktu zarażenia chorobą. W końcu dziecko może „złapać” wirusa niemal wszędzie — w przedszkolu, na placu zabaw, a nawet w domu od rodzeństwa itd. Problem polega na tym, że rodzice często nie zdają sobie sprawy z niebezpiecznego przebiegu choroby i konsekwencji, jakie się z nią wiążą. Zamiast skonsultować się z lekarzem poradni chorób zakaźnych, czerpią wiedzę np. z tematycznych forów internetowych, gdzie wiele informacji jest niesprawdzonych, a często wręcz nieprawdziwych. Bezkrytyczne korzystanie z tego rodzaju „źródeł informacji”, może mieć bardzo przykre konsekwencje. Ospa może przyczyniać się bowiem nie tylko do poważnych powikłań, ale nawet do zgonu. W 2016 roku w warszawskim szpitalu odnotowano przypadek śmierci półtorarocznego dziecka, które trafiło w ręce specjalistów w stanie agonalnym. Okazało się, że rodzice zamiast szczepionki, wybrali udział w ospa party. To powinno być przestrogą przed stosowaniem takiej formy budowania odporności u dzieci. Śmierć po ospa party to skrajny przypadek, niemniej jednak całkowicie realny.

 

(mjp)

Photo by Jelleke Vanooteghem on Unsplash